
Wielkopolskie Centrum Recyklingu w Jarocinie konsekwentnie modernizuje park maszynowy, stawiając na rozwiązania zwiększające wydajność i bezpieczeństwo pracy. Zakupione niedawno dwie maszyny CAT idealnie spełniają te kryteria, a jednocześnie oferują technologie daleko wykraczające poza obecne standardy.
Odmłodzenie floty WCR Jarocin było naturalną konsekwencją wieloletniej eksploatacji dotychczasowych ładowarek kołowych, tj. CAT 938 z 2015 r., która przepracowała ok. 32 tys. h oraz podobnej maszyny innej marki, dwa lata młodszej, z „przebiegiem” ok. 15 tys. h. Pierwsza z nich już została sprzedana i to za blisko 100 tys. zł, co doskonale potwierdza, że maszyny CAT mają wysoką wartość rezydualną i są poszukiwane na rynku wtórnym. Druga ładowarka póki co zostanie w zakładzie, pełniąc rolę sprzętu pomocniczego, angażowanego do mniej obciążających czynności. Jak tłumaczy Robert Pawłowski, Kierownik Działu Gospodarki Odpadami w WCR Jarocin, przy takim charakterze pracy wymiana maszyn jest nieunikniona. – W naszym zakładzie maszyny robocze są wykorzystywane dość intensywnie, dlatego po kilkunastu latach i kilkudziesięciu tysiącach motogodzin przychodzi moment, w którym bardziej opłaca się wprowadzić nową generację sprzętu niż utrzymywać starsze urządzenia.
Obie ładowarki CAT 950 dostarczono do WCR Jarocin jednocześnie, tuż przed Bożym Narodzeniem w ub. roku. Wybór świadomie padł na maszyny reprezentujące średnią klasę tonażową. Według Roberta Pawłowskiego właśnie ten segment najlepiej sprawdza się w warunkach instalacji komunalnych. Takie ładowarki są jeszcze na tyle kompaktowe, że sprawnie mogą manewrować w ograniczonej przestrzeni, a jednocześnie oferują wysokie osiągi niezbędne do pracy z ciężkimi materiałami. W przypadku modelu CAT 950 masa eksploatacyjna wynosi 20-21 ton (zależnie od kompletacji), natomiast źródłem napędu jest 6-cylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 7,1 dm3, zapewniający imponującą moc 188 kW (256 KM). Statyczne obciążenie destabilizujące przy pełnym skręcie wynosi ponad 11 ton, a siła odspajania 181 kN., co nawet z większą łyżką pozwala na efektywną pracę w różnych zastosowaniach.

Najnowsze ładowarki CAT zakupione przez WCR Jarocin mają nieco inną konfigurację, wynikającą z podziału zadań w zakładzie. Jedna z nich pracuje głównie przy załadunku środków transportu, dlatego została wyposażona w przedłużony wysięgnik High Lift, który razem z łyżką wysokiego wysypu o pojemności 5 m3 zapewnia wysokość załadunku swobodnie przekraczającą 4,5 m. To ukłon w stronę rolników przyjeżdżających po polepszacz glebowy ciągnikowymi zestawami naczepowymi o wysokości powyżej przyjętego standardu. Wcześniej trzeba je było załadowywać np. koparką, co zajmowało więcej czasu. Maszyna skonfigurowana w taki sposób pomaga też przy obsłudze standardowych naczep, ponieważ umożliwia dociśnięcie lekkiego ładunku, a tym samym bardziej efektywny transport. Druga ładowarka została skonfigurowana przede wszystkim do pracy w kompostowni oraz na placach magazynowych. Ma standardowy wysięgnik zakończony szybkozłączem, umożliwiając sprawną zamianę osprzętu, który zakupiono razem z maszyną, tj. łyżki ogólnego przeznaczenia 3,4 m3, łyżki wysokiego wysypu 5 m3 oraz wideł paletowych. – Podstawowa łyżka doskonale sprawdza się np. w sytuacji, gdy trzeba przepchać do tunelu kompostowego materiał wykiprowany z przyczepy. Wcześniejsze ładowarki robiły to w trzech manewrach, a teraz wystarcza nawet jeden. Z kolei przy opróżnianiu tuneli lepiej sprawdza się większa łyżka, tak samo jak np. podczas usypywania pryzm czy załadunkach na wewnętrzne środki transportu. Zmiana narzędzi roboczych jest bardzo łatwa i zajmuje kilkanaście minut, co zachęca do częstego przepinania osprzętu, a tym samym optymalnego wykorzystania maszyny. Widły przydają nam się, gdy trzeba coś przewieźć, np. agregat prądotwórczy ważący prawie trzy tony. Nie mając tak doposażonej ładowarki, musielibyśmy wykorzystywać inne metody, które są bardziej czasochłonne i angażują więcej ludzi – dodaje Robert Pawłowski.
Obie maszyny wyposażono w ogumienie klasy L5 o zwiększonej odporności na uszkodzenie mechaniczne. Istotną rolę odgrywają również fabryczne zabezpieczenia, które przystosowują ładowarki do trudnych warunków pracy z odpadami. Ten zestaw obejmuje m.in. kratę ochronną na przednią szybę, osłonę układu napędowego, osłonę siłownika łyżki oraz osłony reflektorów. W takich zastosowaniach podstawowym elementem wyposażenia jest też wentylator zespołu chłodnic z trybem odwrotnego ciągu, uruchamianym ręcznie lub automatycznie w zaprogramowanych odstępach czasu. Obie ładowarki mają również tzw. łapacz iskier oraz układ oczyszczania spalin z wypalaniem filtra DPF podczas pracy. Zastosowane technologie eliminują jakiekolwiek ograniczenia co do wjazdu maszyn w określonych momentach do pomieszczeń z dużym zapyleniem, np. gdzie odbywa się konfekcjonowanie paliwa RDF w celu uzyskania odpowiedniej kaloryczności.
Nowe ładowarki CAT wyróżnia stanowisko pracy operatora. W modelu 950 (i wielu innych maszynach amerykańskiego producenta) standardem jest brak kierownicy, zastąpionej joystickiem umieszczonym przy lewym podłokietniku. Unikatowe rozwiązanie najłatwiej docenić przy konieczności częstego wykonywania maksymalnych skrętów. Operator może wtedy cały czas opierać się o fotel i nie nadwyręża ręki. W miarę wzrostu prędkości jazdy joystick stawia coraz większy opór, więc nie ma mowy o przypadkowym wykonaniu gwałtownego ruchu. Układ jest w pełni homologowany, co oznacza dopuszczenie ładowarki do ruchu po drogach publicznych. Jak zauważa Robert Pawłowski, operatorzy przyzwyczaili się do nowego systemu bardzo szybko. Ich zdaniem komfort pracy jest lepszy, a brak kierownicy zwiększa pole widzenia przed maszyną i ułatwia obserwację krawędzi łyżki.

Na uwagę zasługuje też elektryczne otwieranie drzwi z poziomu podłoża, za pomocą specjalnego przełącznika umieszczonego w skrytce obok lewej poręczy. Jest tam również główny wyłącznik prądowy czy przełącznik do podnoszenia pokrywy silnika. Dzięki temu operator może jeszcze bezpieczniej dostać się do kabiny, gdy np. stopnie wejściowe są oblodzone.
Obie ładowarki poruszają się wśród innych maszyn i pojazdów, a w ich otoczeniu czasami przebywają ludzie. Dlatego bardzo pomocne są też rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo pracy. W wyposażeniu standardowym znajdują się kamery 360°, system wykrywania przeszkód i osób oraz sygnalizacja świetlna i dźwiękowa ruchu maszyny. Najnowsza generacja tych technologii oferuje ponadto automatyczne wyhamowanie maszyny z możliwością jej całkowitego zatrzymania, jeśli operator nie zareaguje na wcześniejsze ostrzeżenia. To kolejny krok w celu maksymalnego wyeliminowania niebezpiecznych sytuacji.

Nawet bardziej doświadczeni operatorzy z pewnością szybko docenią fabryczny system Cat Payload, który zapewnia precyzyjne informacje o stopniu załadowania łyżki dzięki dynamicznemu ważeniu w ruchu. Rozwiązanie to pomaga zapobiegać przeciążeniu lub niedociążeniu środków transportu. Bardziej zaawansowana wersja Cat Payload Advanced oferuje dodatkowo m.in. konfigurowalne bazy danych osprzętu i różnych materiałów, umożliwia sumowanie załadunków poszczególnych frakcji oraz analizę pracy operatorów. Wśród funkcji wspierających efektywność pracy warto wymienić automatyczne odsypywanie urobku (Tip-off Assist) oraz integrację z zewnętrznymi systemami wagowymi (Dispatch for Loading), która usprawnia logistykę i skraca czas oczekiwania ciężarówek. Ponadto system Cat Payload Advanced może zostać zalegalizowany, co umożliwia wystawianie oficjalnych dokumentów potwierdzających masę załadowanego materiału.
Podobnie jak inne maszyny CAT, egzemplarze dostarczone do WCR Jarocin są wyposażone w moduł telematyczny Product Link i za pomocą aplikacji VisionLink umożliwiają zdalny monitoring parametrów pracy oraz diagnostykę serwisową. Odczytywane dane są raportowane w regularnych odstępach czasu, co pozwala zarządzającym flotą analizować i optymalizować wykorzystanie sprzętu oraz reagować na ewentualne nieprawidłowości, zanim doprowadzą do poważniejszej awarii.
Pierwsze miesiące eksploatacji nowych ładowarek CAT pokazują, że był to udany zakup. – Te maszyny bardzo dobrze wpisują się w potrzeby naszej instalacji. Są zwrotne, mają duży zapas mocy oraz szereg innowacyjnych rozwiązań, dzięki którym praca jest łatwiejsza, przyjemniejsza i bardziej bezpieczna. Zauważyliśmy też, że w porównaniu do poprzednich ładowarek nowe maszyny zużywają mniej paliwa, choć w tym samym czasie są w stanie wykonać więcej pracy. Ładowarka Hight Lift pali ok. 10 l/h, a ta druga 12 l/h, bo operuje cięższymi materiałami, ale to też bardzo dobry wynik – podsumowuje Robert Pawłowski.
Dostawa ładowarek została zrealizowana przez firmę Bergerat Monnoyeur, czyli jedynego autoryzowanego dystrybutora sprzętu CAT w Polsce. Firma szczyci się najszerszą na rynku gamą maszyn roboczych przeznaczonych dla branży komunalnej oraz najbardziej rozbudowaną siecią placówek sprzedażowo-serwisowych, wspieranych przez imponującą flotę ok. 120 jednostek mobilnych.
Karol Wójtowicz







