wtorek, 11 sierpnia, 2026
Technika Komunalna
MbCrusher
  • Home
  • Czasopismo
  • Galeria
  • Wideo
  • Giełda
  • Prenumerata
  • Reklama
  • Kontakt
No Result
View All Result
Technika Komunalna
  • Home
  • Czasopismo
  • Galeria
  • Wideo
  • Giełda
  • Prenumerata
  • Reklama
  • Kontakt
No Result
View All Result
Technika Komunalna
No Result
View All Result

Zestawy EMS o długości 25,25 m w transporcie komunalnym

07/01/2025
in Pojazdy Komunalne
0

Wdrożenie zestawów EMS ma już ponad 30-letnią historię, a wiąże się z pracami Volvo Trucks w tej dziedzinie oraz przystąpieniem Szwecji i Finlandii do Unii Europejskiej. W obu tych krajach były dozwolone tzw. kombinacje skandynawskie o długości do 24 m i dopuszczalnej masie całkowitej zestawu (DMCZ) do 60 t.

Nie były one jednak kompatybilne wymiarowo ze standardowymi przyczepami i naczepami używanymi na terenie Wspólnoty. Dlatego w drodze kompromisu ustalono, że w nowym Europejskim Systemie Modułowym (European Modular System – EMS), zgodnie z Dyrektywą 96/53/WE Art. 4, § 4 (b) będą wykorzystywane standardowe ciągniki siodłowe, podwozia, naczepy i przyczepy, ale zestawione w nowy sposób. Jednocześnie można było zwiększyć DMCZ o 20 t do skandynawskiego poziomu 60 t. W koncepcji EMS ze standardowych modułów pojazdowych (w jednym przypadku uzupełnionych o 2-osiowy tzw. wózek łącznikowy „dolly”), tworzono początkowo dwa rodzaje zestawów:

  1. 2- lub 3-osiowy ciągnik siodłowy plus 3-osiowa naczepa o długości 13,6 m plus standardowa centralnoosiowa przyczepa 2-osiowa o długości do 7,82 m,
  2. ciężarówka 6×2 plus dolly plus 3-osiowa naczepa o długości 13,6 m.

Długość obu takich zestawów wynosi 25,25 m. Z czasem wzrosła liczba rodzajów EMS, pojawiły się m.in. zestawy złożone z 2- lub 3-osiowej ciężarówki i dwóch przyczep 2-osiowych oraz ciągnika siodłowego i dwóch naczep (tzw. naczepy łącznikowej z tyłu z siodłem oraz podczepionej do niego zwykłej naczepy 3-osiowej, 13,6 m), czy tzw. City EMS sformowane z ciągnika siodłowego i dwóch skróconych naczep dystrybucyjnych typu miejskiego zespolonych za pomocą wózka dolly. Szybko okazało się, że zestawy EMS 25,25 m, 60 t stanowią bardzo dobre rozwiązanie transportowe. Jako zasadnicze korzyści wskazywano użycie dostępnych pojazdów składowych, co przekładało się na dużą elastyczność i uniwersalność, oraz wykonywanie przez dwa zestawy EMS pracy przewozowej trzech tradycyjnych zestawów. Z tej zasady „dwa za trzy” wynikają z kolei zmniejszenie liczby kierowców (dwóch zamiast trzech) oraz zużycia paliwa i tym samym emisji CO2 o około 10-15% w przeliczeniu na tkm. Zredukowanie ruchu na drogach, obciążenia infrastruktury drogowej i kosztów przewoźników na tkm nawet o 20-30%, niższe składki ubezpieczeniowe, mniejsze wymagania dla powierzchni baz i parkingów to kolejne zalety EMS.

Dlatego koncepcją szybko zainteresowali się przewoźnicy z Holandii i Niemiec. Tam na początku tego wieku przeprowadzono testy EMS, które potwierdziły wszystkie korzyści. W rezultacie stopniowo wdrażano zestawy EMS 25,25 m, przy czym w Holandii zezwolono na DMCZ 60 t. Rozwiązanie sukcesywnie wprowadzono w Norwegii, Danii, Belgii, Portugalii, Hiszpanii i Czechach; w ostatnim przypadku DMCZ ograniczono do 48 t. Co więcej, w Szwecji i Finlandii dopuszczono do ruchu tzw. zestawy HCT/HCV-SEC o długości do 34,5 m i DMCZ 72-74 t, a próby takich zestawów odbyły się lub są prowadzone w Holandii, Danii i Hiszpanii. Rozpoczęto jazdy międzynarodowe zestawami EMS w ruchu transgranicznym, m.in. w relacjach Holandia – Belgia i Holandia/Niemcy – Skandynawia.

EMS powstały z myślą o dwóch grupach użytkowników. Pierwsi działają w towarowym ruchu na średnich i długich dystansach, głównie międzyterminalowym. Drudzy obsługują skandynawski sektor leśny, gdzie takie kombinacje służą zarówno do wywozu drewna z lasu, jak i transportu wiórów. Ze względu na ww. korzyści także inne branże zaczęły się interesować tym rozwiązaniem. W Holandii pojazdy zespolone wdrożono w ciężkiej miejskiej dystrybucji, przewozie kontenerów morskich i nadwozi wymiennych oraz obsłudze sektora komunalnego. W tym ostatnim przypadku wykorzystuje się je do transportu odpadów między punktami segregacji a miejscami utylizacji, zazwyczaj w jedną stronę na dystansie do ok. 100 km, głównie w kontenerach hakowych o długości 6000-6900 mm i objętości do 40 m3. Podwozia najczęściej są 3-osiowe, przeważnie o układzie napędowym 6×4, z krótką, dzienną kabiną oraz hakowym systemem załadowczym. Łączy się je z wózkiem dolly i standardową naczepą 3-osiową 13,6 m lub dwoma przyczepami 2-osiowymi.

Jednym z pionierów nowatorskiego rozwiązania była firma Van Happen Containers, wdrażając takie zestawy w 2014 r. Początkowo używano 3-osiowego podwozia z kabiną krótką i niefabryczną nadbudówką sypialną oraz 2-osiowego wózka dolly i standardowej 3-osiowej naczepy. Zestaw przeznaczono do przemieszczania na dłuższych dystansach kontenerów z odpadami. Ponieważ zabierał trzy takie kontenery (jeden na podwoziu i dwa na naczepie) zredukowano koszty dzięki m.in. spadkowi zużycia paliwa i tym samym emisji CO2 o 20% na tkm wykonanej pracy przewozowej. Wybranym podwoziem był 3-osiowy DAF CF z najmocniejszym wówczas silnikiem Paccar MX-11 440 KM. Kolejnym przewoźnikiem, który do obsługi selektywnej zbiórki odpadów postanowił wdrożyć zestawy EMS, był Van Gansewinkel z Eindhoven. Planowano nie mniej niż dziesięć tras w całym kraju, pomiędzy punktami przeładunku a przedsiębiorstwami przetwarzającymi odpady, oczekując zmniejszenia liczby przejazdów i zatorów na drogach. Kontenery zazwyczaj zawierały odpady zmieszane, zużyty sprzęt AGD, płaskie szkło oraz gruz z dużych budów. Podstawę wydłużonych konfiguracji stanowiły trzyosiowe DAF CF z dwiema osiami napędzanymi i silnikami o mocy 430 KM. Jednocześnie przeszkolono grupę kierowców, zamierzając dysponować dwoma-trzema na zestaw, by wykorzystać je optymalnie przez całą dobę. Z czasem holenderscy operatorzy komunalni zaczęli używać również 3-osiowych podwozi w szosowym układzie napędowym 6×2.

Niestety, obecnie takie zestawy nie mogą poruszać się w naszym kraju bez specjalnych zezwoleń. Warto jednak przypomnieć, że od połowy lat 70. do okresu przemian 1989-90 był wykorzystywany w Polsce co najmniej jeden zestaw skandynawski, a dokładnie szwedzki o długości 24 m. Składał się on z 3-osiowej ciężarówki Scania z krótką, dzienną kabiną oraz 3-osiowej przyczepy i miał specjalne nadwozie zasypowe do transportu wiórów drzewnych, czyli ładunku lekkiego i objętościowego. Użytkował go tartak Sławodrzew z miejscowości Sławno w ówczesnym województwie słupskim. To przedsiębiorstwo w latach 70. zostało zmodernizowane i rozbudowane za pomocą kapitału szwedzkiego, zestaw został jako pozostałość po tej inwestycji zaliczanej do grupy tzw. samospłacających. W efekcie przez półtorej dekady na zasadzie jednostkowego zwolnienia przewoził wióry ze Sławodrzewu do portu w pobliskim Darłowie, gdzie były ładowane na statek i wysyłane do Szwecji.

Mając na uwadze kluczowe zalety EMS i fakt, że mogą być one stosowane w 10 krajach unijnych, w tym dwóch graniczących z Polską (Czechach i Niemczech), w połowie 2023 r. Polska Izba Spedycji i Logistyki (PISiL) przedstawiła Polski Narodowy Plan Wdrażania Zestawów klasy EMS, którego autorem jest prof. Jarosław Brach. Dokument ten został następnie uaktualniony i uzupełniony. Wdrożenie EMS w Polsce to transportowa racja stanu i możliwość wyrównania szans na rynku. Przewoźnicy nie chcą ulg i dotacji, a jedynie takich zmian w prawie, by efektywnie zarabiać, płacić podatki, zatrudniać Polaków, wzmacniać krajową gospodarkę, wytwarzać PKB i mieć stale rosnący w nim udział. Na początek, ze względu na liczne, czasami sztucznie stwarzane trudności, program zakłada testowe wdrożenie zestawów o długości 25,25 m i DMCZ 48 t. Dopiero w kolejnych fazach myśli się o przechodzeniu do wyższych mas, a za ok. dekadę do docelowego poziomu 60 t. Dla sektora komunalnego zestawy 25,25 m są ciekawą alternatywą, lecz ograniczeniem może okazać się zbyt mała ładowność w odniesieniu do masy własnej. W przypadku przewozu odpadów segregowanych zastosowanie zestawów EMS będzie sensowne dopiero przy DMCZ wynoszącej min. 54-56 t. To jednak nie wyklucza podejmowania przez zainteresowane firmy prac koncepcyjnych polegających na wstępnym wyznaczeniu tras, które podlegałyby potem ocenie pod kątem możliwości wdrożenia na nich zestawów EMS. Analitycy PISiL służą w tym pomocą.

Jarosław Brach

To może Cię zainteresować

SHN Press po IFAT: nowości w ofercie sprzętu komunalnego

SHN Press po IFAT: nowości w ofercie sprzętu komunalnego

28/07/2026
Dwufunkcyjny kontener Meprozet KAK-120, czyli elastyczne wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań

Dwufunkcyjny kontener Meprozet KAK-120, czyli elastyczne wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań

29/07/2026
Wszechstronne śmieciarki Olympus VERTEX

Wszechstronne śmieciarki Olympus VERTEX

26/05/2026
Mercedes-Benz Trucks prezentuje elektryczną śmieciarkę z recyklingu reECONIC

Mercedes-Benz Trucks prezentuje elektryczną śmieciarkę z recyklingu reECONIC

29/04/2026
Scania Polska sadzi drzewa z klientami

Scania Polska sadzi drzewa z klientami

29/04/2026
Next Post
Elektryczne maszyny robocze LiuGong na targach Poleco 2024

Elektryczne maszyny robocze LiuGong na targach Poleco 2024

Kolejna ładowarka Case w ZZO Poznań

Kolejna ładowarka Case w ZZO Poznań

Dwie premiery PRONAR na targach Poleco 2024

Dwie premiery PRONAR na targach Poleco 2024

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

HARDOX HiAce HARDOX HiAce HARDOX HiAce
Arbena Baner

Zapisz się do naszego Newslettera

  • HOME
  • Czasopismo
  • Galeria
  • Wideo
  • Giełda
  • Prenumerata
  • Reklama
  • Kontakt

Technika Komunalna

© 2024 Webdesign by Studio 2000

No Result
View All Result
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Wydarzenia branżowe
  • Instalacje komunalne
  • Maszyny recyklingowe
  • Maszyny robocze
  • Pojazdy Komunalne
  • Lekkie pojazdy komunalne
  • Utrzymanie dróg i zieleni
  • Wideo
  • Czasopismo
  • Giełda

© 2024 Webdesign by Novel Vision.