
Targi Poleco były miejscem polskiej publicznej premiery elektrycznych samochodów dostawczych marki Farizon, pod którą chiński koncern Geely produkuje i sprzedaje pojazdy użytkowe. W Europie Środkowej importerem jest węgierska firma AutoWallis, a polskim dystrybutorem Uni-Truck. Oferta obejmuje dwa modele: V6E i SV. Pierwszy ma DMC 2,8 i ładowność ok, 1 t, przy pojemności ładunkowej blisko 6 m3. Jest on pomyślany jako pojazd na „ostatnią milę”, pod tym kątem dobrano baterię trakcyjną z 42 kWh energii. Zapewnia to zasięg 195 km na trasie i 265 km w mieście. Ważnym atutem jest niska cena: dzięki upustowi na początek sprzedaży i specjalnemu bonusowi od producenta V6E kosztuje 86 tys. zł, od czego można jeszcze odliczyć wsparcie z rozszerzonego programu MojeeAuto.


Farizon SV to cała rodzina nowoczesnych, przednionapędowych furgonów (na początek) o DMC 3,5 t. Są 3 długości nadwozia i 3 wysokości dachu, tworząc wersje L1H1, L1H2, L2H1, L2H2, L2H3 i L3H3 o pojemnościach ładunkowych od 6,95 do 13 m3. Zależnie od wielkości, można wybierać między 3 lub 2 wielkościami baterii: najmniejsza pojemność to 49 kWh, największa (stosowana tylko w L3) 106 kWh. Stosownie do tego ładowność waha się od blisko 1,5 do niewiele ponad 1 t, natomiast zasięg może przekroczyć 500 km. Chiński van wyróżniają nietypowe rozwiązania konstrukcyjne, jak brak słupka B po stronie pasażera (w wersjach wieloosobowych bez przegrody ładowni można dzięki temu uzyskać bardzo wygodne wejście), oraz opcje wyposażenia, np. układ pomiaru obciążenia ładunkiem. Dla odmiany, razi tylko kątowa regulacja kierownicy. Farizon SV także jest objęty promocjami, tak że na starcie cena najmniejszej wersji wynosi niecałe 143 tys. zł, a największej niewiele przekracza 200 tys. zł netto.








