
Targowe stoisko MAN obfitowało w polskie akcenty: większość prezentowanych ciężarówek pochodziła z zakładu w Niepołomicach, lekki TGE z Wrześni, a najbardziej wpadała w oko, zachęcając do wizyty, ciężka wywrotka kopalniana KH-KIPPER na podwoziu TGS. Zaczniemy jednak od eTGS-a wykonanego w Monachium.
Macierzysty zakład MAN przestawia się na produkcję ciężarówek elektrycznych, która ruszy w maju br. (i wkrótce podzieli się tą specjalnością z Niepołomicami). Jego dziełem jest przedseryjny eTGS zabudowany wywrotką Meiller Trigenius i żurawiem Palfinger. To nie jest nowość, widzieliśmy go już na ubiegłorocznej wystawie IAA, ale podczas Baumy nastąpiło wydarzenie ważne dla programu „elektryfikacji” w MAN: 11 kwietnia oficjalnie otwarto zakład w Norymberdze kompletujący moduły wysokonapięciowe i budujący z nich pakiety akumulatorów, wraz systemem zarządzania, które będą montowane w elektrycznych autobusach i ciężarówkach niemieckiej marki. Stosowane ogniwa litowo-jonowe dostarcza CATL z gigafabryki w Erfurcie. Nakłady, początkowo szacowane na 100 mln euro, w rzeczywistości przekroczą 250 mln, z czego niewielką część dołożyły rządy Bawarii i Niemiec.

Tym samym MAN przechodzi od etapu małej serii egzemplarzy eTrucków w różnych konfiguracjach (również dla firm budowlanych i komunalnych) do wielkoseryjnej produkcji, by zrealizować ponad 2 tys. zamówień już złożonych przez klientów. Obecnie dominują wśród nich wielkie koncerny logistyczne, które dążą do realizacji ekologicznych ambicji. Jednocześnie MAN potwierdza, że brak pomocy w pokonaniu bariery cenowej przy zakupie jest istotną przeszkodą do szerszego rozpowszechnienia ciężarówek bateryjnych. Same pojazdy eTGS i eTGX są uważane za technicznie dojrzałe i gotowe do użycia w najróżniejszych zastosowaniach m.in. dzięki możliwości indywidualnej konfiguracji. Dostępne są liczne rozstawy osi, wielkości kabin, moce silników elektrycznych, przystawki odbioru mocy, zestawy oraz pozycje akumulatorów i gniazd ładowania. Dodatkowo można wprowadzić wiele funkcji specyficznych dla branży budowlanej czy komunalnej, a nawet modyfikacje wizualne i doposażenie kabiny do poziomu Lion S dzięki działowi MAN Individual. Ponad milion wariantów konfiguracyjnych pozwoli każdemu klientowi i producentowi zabudów dobrać właściwe podwozie elektryczne do konkretnego zastosowania.
Układ konstrukcyjny każdego z nich jest identyczny: między podłużnicami ramy znajduje się zespół napędowy składający się z silnika elektrycznego o mocy 333, 449 lub 544 KM wraz z falownikiem i mechanicznymi przystawkami odbioru mocy, jeśli są wymagane, sprzężonego z 2- lub 4-biegową przekładnią. Napęd jest przekazywany krótkim wałem na tylny most. Dzięki temu pod kabiną mieszczą się dwa akumulatory, uzupełniane o kolejne mocowane wzdłuż ramy, w liczbie od 1 do 4. Na życzenie w podwoziach można dodać jeszcze jeden z tyłu, czyli elektryczne ciężarówki MAN mają od trzech do siedmiu akumulatorów, każdy o pojemności użytecznej 80 kWh. Ich żywotność jest szacowana na 1,6 mln km przebiegu lub 15 lat, zależnie od profilu zastosowania, a zdaniem specjalistów MAN nie pogorszy jej praca na budowach czy przy odbiorze odpadów. Nie ma również zagrożenia pożarowego dzięki składowi chemicznemu ogniw tak dobranemu, że ryzyko niestabilności termicznej jest zminimalizowane. Przed wywołującymi je czynnikami, np. uszkodzeniem mechanicznym ogniwa, chroni metalowa obudowa spełniająca rygorystyczne przepisy.
W podwoziach MAN eTGX i eTGS (DMC od 20 do 28 ton) zapewniono przestrzeń na zabudowy, mechaniczne i elektromechaniczne przystawki odbioru mocy, do dziewięciu rozstawów osi, sześć wariantów kabin, osie wleczone kierowane i niekierowane, zawieszenie resorowo-pneumatyczne lub w pełni pneumatyczne, programy jazdy dopasowane do konkretnych zastosowań. Nawet ciągnik siodłowy o krótkim rozstawie osi 3,75 m może mieć pięć akumulatorów o pojemności użytkowej 400 kWh, co przekłada się na zasięg do 500 km. W przypadku krótszych dziennych tras, jakie pokonują zestawy budowlane z naczepami-wywrotkami lub komunalne z ruchomymi podłogami, można zastosować mniej akumulatorów, by zwiększyć ładowność i łatwo zmieścić instalację hydrauliczną do zasilania naczepy.

Zaprezentowany na targach Bauma elektryczny trzyosiowy MAN eTGS 28.449 6×2-4 został wyposażony w wywrotkę trójstronną Meiller Trigenius D316 oraz żuraw Palfinger PK 24.001 SLD 5. Dzięki modułowej koncepcji napędu, w podwoziu bez problemu stworzono przestrzeń na hydrauliczne podpory stabilizujące przed oboma bocznymi akumulatorami. W sumie są cztery, o łącznej pojemności 320 kWh, co zapewnia zasięg do 400 km. Jeśli nawet przy intensywnej pracy żurawiem będzie go nieco mniej, to wciąż są to dystanse wystarczające dla ciężarówki budowlanej działającej głównie w mieście. Wąska, średniej długości kabina NN (jedna z trzech stosowanych w modelu eTGS, obok większych TM i TN) zapewnia dobrą widoczność przy wysokim komforcie pracy i obsługi.
MAN zaprezentował także dwa klasyczne pojazdy z napędem na wszystkie koła. Pierwszym z nich był TGM 18.320 4×4 o DMC 18 ton wyposażony w wywrotkę trójstronną marki Ressenig. Dzięki pojedynczym kołom na obu osiach pojazd cechuje się bardzo dużą zwrotnością i sprawnie porusza się zarówno po dobrych drogach, jak i pokrytych śniegiem, czy w terenie. Dlatego można takie często spotkać zimą, wyposażone w pług na czołownicy i posypywarkę na skrzyni, a w innych porach roku rozbudowana hydraulika służy do prac utrzymaniowych. Wąska, krótka kabina CC oferuje kierowcy komfortowe stanowisko pracy.
MAN TGE w ub. roku przeszedł gruntowną modernizację i ma teraz dodatkowe systemy bezpieczeństwa oraz asystujące, duży ekran dotykowy w kabinie i wiele innych udogodnień dla kierowcy, m.in. bezkluczykowy system uruchamiania silnika oraz wielofunkcyjną kierownicę. Prezentowana na targach Bauma wywrotka na podwoziu TGE 3.200 4×4 o DMC 3,5 ton demonstrowała możliwości producenta co do fabrycznego spełnienia indywidualnych życzeń klientów. „Polski akcent” jest tu podwójny, ponieważ podwozie 4×4 powstało w zakładzie wrzesińskim, po czym przejechało na drugą stronę Poznania do Sadów, gdzie znajduje się MAN Van Modification Center. Tam otrzymało m.in.: zmienione sterowanie silnikiem zwiększające moc do 205 KM, solidną osłonę podwozia, pneumatyczne zawieszenie tylnej osi, pakiet stylizacji Lion S obejmujący elementy zewnętrzne i wnętrze kabiny, a przede wszystkim lekką wywrotkę trójstronną Meiller. To jest przykład kompleksowego wyposażenia na zamówienie flot, które chcą mieć jedną fakturę i zapewnioną pełną odpowiedzialność producenta pojazdu za wszelkie zmiany.

Szczególne znaczenie ma w tym „fabryczna” wywrotka, pochodząca z zaprezentowanej na poprzedniej Baumie rodziny Trigenius. Tworząc ją, w Meillerze jeszcze raz przemyślano produkt znany od lat i stworzono go od nowa! Te innowacje są szczególnie widoczne w najlżejszym modelu D202, jaki tu zastosowano, wykonanym w całości ze stali o podwyższonej wytrzymałości. Na podłogę użyto odpornej na ścieranie stali Hardox 450. Umiejętnie kształtując blachy o grubości jedynie 1,5 mm uzyskano bardzo lekką, a przy tym sztywną i szczelną konstrukcję. Meiller jako producent wielkoseryjny nie jest w stanie wyprodukować skrzyni na wymiar co do centymetra spełniający specyficzne żądania, ale ma pięć najbardziej typowych w przedziale 2,6-3,4 m, a co najważniejsze wprowadził możliwość skonfigurowania wyposażenia i akcesoriów na poziomie, o który trudno mniejszym firmom. Najróżniejsze systemy mocowania ładunku, stopnie wejściowe, uchwyty na narzędzia, pojemniki w podwoziu i skrzynie zakabinowe: to są detale tworzące funkcjonalną i bezpieczną lekką wywrotkę.
Do pojazdów z napędem konwencjonalnym i elektrycznym MAN oferuje umowy serwisowe i rozwiązania finansowe dopasowane do wymagań branży budowlanej i komunalnej, a także narzędzia cyfrowe wspierające eksploatację. Dla elektrycznych ciężarówek są dostępne przystosowane rozwiązania, jak MAN eManager M do monitorowania stanu akumulatorów i zarządzania ładowaniem, MAN SmartRoute do planowania tras przejazdu oraz karta ładowania w punktach należących do publicznej infrastruktury ładowania MAN Charge&Go. Wiele z nich można obsługiwać za pośrednictwem aplikacji mobilnej MAN DriverApp. MAN oferuje również eKonsultacje 360°, czyli doradztwo poprzedzające wdrażanie ciężarówek elektrycznych. W ramach usługi MAN Transport Solutions klienci otrzymują indywidualne analizy dotyczące sposobu eksploatacji pojazdów i wymagań co do ładowania. W skład oferty wchodzą również ładowarki, dzięki współpracy MAN-a z ich dostawcami. Dodatkowo na platformie dla producentów zabudów MAN ABBI udostępniono niezbędne informacje techniczne, rysunki oraz specyfikacje konstrukcyjne pojazdów, zarówno elektrycznych, jak i z napędem spalinowym.
Wojciech Karwas







