MAN Trucknology Days 2017 – komunalny zawrót głowy

MAN TGM o DMC 13-15 ton z napędem na wszystkie koła ma bardzo duży potencjał, jeśli chodzi o zakres zastosowań, dlatego płyta czołowa do montażu pługa i nadwozia wymienne stanowią przykład bardzo „gospodarnej” zabudowy.

Niemal co roku, od 9 lat, koncern MAN Truck & Bus organizuje w swojej centrali w Monachium Trucknology Days. Celem imprezy jest zaprezentowanie całej oferty ciężarowej MAN Truck & Bus, w tym pojazdów przeznaczonych dla branży komunalnej.

Tegoroczna edycja Trucknology Days odbyła się w dniach od 23 do 25 marca. Zgromadziła 90 wystawców i ponad 7.000 zwiedzających z całego świata. Podczas trzech dni można było dokładnie obejrzeć i przetestować około 180 pojazdów ciężarowych. A co przygotowano dla branży komunalnej?

Zestaw pługa czołowego i bocznego zamontowany na pojeździe MAN TGS 28.400 umożliwia odśnieżanie dwóch pasów autostrady w jednym przejeździe.

MAN Truck & Bus w tym roku rozbudował „alejkę” komunalną. Powodem była chęć pokazania olbrzymiego doświadczenia i możliwości koncernu dla tego coraz bardziej wymagającego sektora. Najliczniejszą grupę stanowiły pojazdy przeznaczone do zimowego utrzymania dróg. Wśród nich wyróżniały się modele TGM 13.250 i TGM 13.290. Cechą charakterystyczną tych podwozi jest napęd na wszystkie koła z pojedynczym ogumieniem, stosunkowo niewielki rozstaw osi, kompaktowa kabina oraz zawieszenie pneumatyczne tylnej osi. To odpowiedź na potrzeby firm komunalnych działających w warunkach górskich i miastach o zwartej zabudowie. Napęd 4×4 zwiększa trakcję niezwykle istotną przy pracy pługiem, pojedyncze ogumienie ułatwia poruszanie się po grząskim terenie, a skrócony rozstaw osi i kompaktowa kabina w wymierny sposób wpływają na polepszenie zwrotności pojazdu. Z kolei zawieszenie pneumatyczne pozwala na współpracę z różnymi nadwoziami wymiennymi, np. w postaci posypywarki czy skrzyni samowyładowczej. W celu skrócenia czasu montażu i zabezpieczenia nadwozia zastosowano hydrauliczny układ ryglowania. Cała operacja „przezbrojenia” pojazdu nawet mniej wprawnemu kierowcy zajmuje tylko kilkanaście minut. Największym pojazdem „akcji zima” był MAN TGS 28.400 z układem napędowym 6×4, przednią osią napędową i tylną wleczoną osią skrętną z pojedynczym ogumieniem. To typowo alpejska konfiguracja podwozia – ciesząca się największą popularnością wśród Niemców, Szwajcarów i Austriaków. Ważną jego zaletą jest duża siła pchania, wynikająca z odpowiedniego rozdziału napędu i doboru nacisków na poszczególne osie. Wystarczy unieść oś wleczoną, aby zwiększyć przyczepność pojazdu. Jest ona bardzo istotna, ponieważ zaprezentowany egzemplarz modelu TGS przystosowano do odśnieżania dwóch pasów autostrady na raz. Montaż czołowego i bocznego pługa marki Zaugg wymagał modernizacji ramy między osiami, polegającej m.in. na wygospodarowaniu miejsca do umieszczenia hydraulicznego napędu wychylania dodatkowego pługa. Trójstronna zabudowa Meiller-Kipper „po sezonie” może być wykorzystywana do świadczenia usług transportowych, oczywiście na rzecz sektora komunalnego, np. przy czyszczeniu rowów, przepustów itp.

Koparka ssąca to wybawienie dla służb pogotowia energetycznego, wodociągowego, gazowego czy firm telekomunikacyjnych. Pozwala na łatwy dostęp do podziemnej instalacji, bez ryzyka jej mechanicznego uszkodzenia. Pojazd zaprezentowany w Monachium był wyposażony w zdalne sterowanie podwozia i zabudowy, a także lancę umożliwiającą zmiękczenie gruntu za pomocą strumienia wody pod wysokim ciśnieniem.

Sporo zwiedzających interesowało się koparką ssącą na podwoziu MAN TGS 35.500 8×4/4 BL z układem napędowym 8×4 „tridem” i skrętną osią wleczoną. Na tak solidnej „bazie” firma MTS zabudowała bardzo przydatne urządzenie do realizacji wykopów w silnie uzbrojonym terenie. Nie jest to nowe rozwiązanie, ale prezentowany model wyróżniał się rodzajem zastosowanego podwozia i zdalnym sterowaniem. Dotychczas koparki tego typu musiały być obsługiwane przez dwie osoby: kierowcę i operatora ssawy. Było to kosztowne, uciążliwe a czasami niebezpieczne, ponieważ duży hałas utrudniał komunikację między pracownikami. Sposobem na kłopotliwe niedogodności okazało się zastosowane zdalne sterowanie, które umożliwia nie tylko zarządzanie pracą zabudowy, ale także podwozia. Dzięki temu maszyną można manewrować bez potrzeby częstego wchodzenia i wychodzenia z kabiny. Pojazd został wyposażony w silnik D26 o mocy 500 KM. Wysokie osiągi pozwalają na sprawną jazdę, ale są też niezbędne do napędu wentylatorów wytwarzających podciśnienie na potrzeby gigantycznego „odkurzacza”.

Kompaktowy, 3-osiowy MAN TGS 26.460, to rozwiązanie przeznaczone do obsługi najcięższych kontenerów, np. ze złomem, w miejscach o ograniczonej przestrzeni manewrowej.

Uwagę zwracał też bramowiec Meiller-Kipper na podwoziu MAN TGS 26.460 6×2/4 BL. Wyróżniał się on trzema osiami i niezwykle zwartą budową – gotowy pojazd jest niewiele dłuższy od najczęściej spotykanych bramowców 2-osiowych. Taka konstrukcja zapewnia bardzo dużą ładowność przy zachowaniu wysokiej manewrowości, umożliwiając obsługę ciężkich kontenerów w trudno dostępnych miejscach. Wszystkie funkcje hydrauliczne zabudowy są sterowane zdalnie za pomocą ergonomicznego pilota, dzięki czemu kierowca ma możliwość nadzorowania prawidłowego zakładania i zdejmowania pojemnika z dowolnego miejsca – nawet w odległości do 30 m od pojazdu.

Dzięki kontenerowi z trzema wewnętrznymi przegrodami, w jaki został wyposażony MAN TGS 26.460, prowadząc prace rozbiórkowe, można segregować odpady „u źródła”. Takie postępowanie zapewnia lepszą jakość i większy odzysk surowców wtórnych.

Dla wielu firm ciekawą propozycją może być jeszcze inny, zaprezentowany w Monachium zestaw. Z pozoru „nudny hakowiec” na podwoziu MAN TGS 26.460 6X2-4 BL wyposażono w bardzo ciekawy kontener do transportu materiałów porozbiórkowych. Został on podzielony na cztery części, dzięki czemu jest możliwa segregacja odpadów w miejscu prowadzenia robót. Poszczególne komory opisano w przemyślanej kolejności (śmieci, gips, cegły, gruz), co ma pomóc w prawidłowym rozłożeniu nacisków na poszczególne osie. Przegrody tworzą uchylne burty, które w razie potrzeby można łatwo zdemontować, a tym samym dostosować wielkość konkretnej komory do aktualnych potrzeb. Rozładunek przebiega w kolejności od czwartej do pierwszej komory i wymaga każdorazowego opuszczenia nadwozia – przy podniesionej skrzyni trudno sięgnąć do bocznych zamków.

MAN pokłada wielkie nadzieje w najnowszym modelu TGE. Odmiany z podwójną kabiną mogą być łakomym kąskiem dla firm komunalnych, świadczących usługi polegające np. na ręcznym sprzątaniu terenów zielonych, chodników itp.

Koncern MAN Truck & Bus ma duże doświadczenie w organizacji takich imprez jak Trucknology Days, dlatego każda edycja cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Odwiedzający mogli nie tylko oglądać ciekawe pojazdy, ale także je przetestować, co stanowiło nie lada gratkę dla wielu operatorów flot różnych branż.

Grzegorz Teperek

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.