Iveco Stralis X-WAY – nareszcie jest!

Iveco Stralis X-WAY – nareszcie jest!

Oferta pojazdów Iveco powiększyła się o całkowicie nowy typoszereg. Uzupełnił ją Stralis X-WAY, który łączy legendarną wytrzymałość Trakkera z ekonomią eksploatacji, komfortem i rozwiązaniami w zakresie bezpieczeństwa typowymi dla najnowszego Stralisa.

Wprowadzenie nowego modelu ma wymiar praktyczny i ekonomiczny. Po pierwsze w ciągu ostatnich lat w znaczący sposób zmienił się charakter placu budowy, na którym można zauważyć wyraźny podział obowiązków. Tam, gdzie wykonuje się prace ziemne i przemieszcza duże ilości urobku, dominują wozidła oraz samochody ciężarowe z napędami wieloosiowymi. Uzupełniają je pojazdy wykorzystywane do szeroko pojętej logistyki, zaopatrujące plac budowy w niezbędny sprzęt i materiały. Przez większość czasu (nawet w 99%) poruszają się one po drogach utwardzonych i tylko na ostatnich kilkudziesięciu metrach muszą korzystać z dróg technologicznych, które zazwyczaj są i tak w stosunkowo dobrym stanie, bo np. wyłożono je płytami betonowymi. Dlatego nie jest konieczne, aby takie pojazdy zawsze były wyposażone w terenowe podwozie ze zwolnicami w piastach kół, masywną ramę czy wzmocnione zawieszenie. Z drugiej strony, od tych operujących głównie po drogach publicznych oczekuje się, aby miały jak najniższą masę własną – tylko poprzez jej ograniczenie można bowiem uzyskać większą ładowność, a jednocześnie pozostać w zgodzie z przepisami. Odpowiedzią na powyższe uwarunkowania jest właśnie Stralis X-WAY zoptymalizowany pod kątem aktualnych wymagań rynku. Zapewnia on bardzo niski całkowity koszt posiadania (TCO) i znakomite możliwości konfiguracyjne, dzięki czemu w bardzo łatwy sposób można go dopasować do różnorodnych zadań transportowych, w szczególności realizowanych na terenach zurbanizowanych. Stąd jego domeną jest nie tylko sektor budowlany, ale także szeroko rozumiana branża komunalna.

Gama Iveco Stralis X-WAY obejmuje zarówno ciągniki siodłowe, jak i podwozia. Do wyboru są trzy rodzaje kabin: krótka kabina dzienna AD z niskim dachem, kabina sypialna AT z niskim lub średnim dachem oraz kabina AS zaprojektowana specjalnie do nowego Stralisa XP w celu zapewnienia najwyższego komfortu podczas pokonywania długich tras.

Tridem

Iveco Stralis X-WAY występuje jako 2- i 3-osiowy ciągnik siodłowy i oczywiście jako podwozie. W drugim przypadku jest dostępna odmiana 2-osiowa 4×2, 3-osiowa z napędem 6×2 i 6×4 oraz 4-osiowa w konfiguracji 8×2 i 8×4. Pojazdy 4-osiowe występują z tradycyjnym układem osi, czyli 1+1+2 i po raz pierwszy z układem 1+3, a więc w wersji tridem. Ponadto można wybrać optymalną do zastosowania pojazdu konfigurację trzech osi zespolonych, w której np. dwie pierwsze są napędowe, a tylna (wleczona) skrętna, albo tylko środkowa oś jest napędzana, natomiast obie skrajne – skrętne (pchana i wleczona). Układ tridem nie jest oferowany w Trakkerze i to nie jedyne rozwiązanie, które odróżnia Stralisa X-WAY. W nowym modelu są dostępne zarówno osie napędowe ze zwolnicami w piastach kół, jak też osie jednostopniowe. Z uwagi na inne przeznaczenie pojazdu, nabywca Trakkera jest pozbawiony tego wyboru i standardowo otrzymuje osie zakończone zwolnicami. W X-WAY’u występują tylko hamulce tarczowe (przy wszystkich osiach), które są sterowane elektronicznie, co pozwoliło na zastosowanie nowoczesnych rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo jazdy, czyli głównie systemu ESP, ale także układów nadzoru trakcji. Rama pochodzi od lżejszej wersji Trakkera – została wykonana z ceownika o grubości 7,7 mm. Dla porównania, w przypadku „zwykłego” Stralisa wynosi ona 6,7 mm, natomiast w najmocniejszym Trakkerze może być równa nawet 10 mm.

Ramę pojazdu tworzą podłużnice ceowe o stałym przekroju, których grubość wynosi 7,7 mm. Gęsta siatka fabrycznych otworów ułatwia i przyspiesza montaż zabudów.
Przekładnia HI-Tronix to konstrukcja ZF (Traxon), do której koncern Iveco opracował własne oprogramowanie. Razem z modelem Stralis X-WAY zadebiutowała w wersji 16-stopniowej oraz z nadbiegiem.

Nowy model jest konfigurowany w trzech wysokościach podwozia: ON, ON+ i OFF. W odmianie ON pierwsza oś jest wygięta (dla obniżenia środka ciężkości), co sprawia, że wysokość pojazdu jest typowa dla ciężarówek szosowych. Z kolei wersja ON+ ma przednią oś prostą, zapewniającą prześwit większy o ok. 6 cm, a tym samym znaczne podwyższenie możliwości terenowych. Użytkownikom, którzy często muszą zjeżdżać z dróg utwardzonych, jest polecana konfiguracja OFF. Taki pojazd ma wysokość zbliżoną do wersji ON+, ale jest homologowany w kategorii N3G, co oznacza, że nie musi być wyposażony np. w belkę przeciwwjazdową, zyskując bardzo duży kąt natarcia – powyżej 25°.

Wspomaganie kierowcy

Kolejnym rozwiązaniem wyróżniającym model X-WAY jest hydrostatyczny napęd przedniej osi HI-Traction. Do jego zasilania zastosowano pompę napędzaną bezpośrednio od silnika, a więc bez użycia skrzyni biegów. Układ ma za zadanie wspomagać kierowcę podczas ruszania oraz w chwili pogorszenia przyczepności. Aby móc z niego korzystać, wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk na tablicy rozdzielczej. Spowoduje to jednak tylko „zezwolenie” na działanie układu. Zostanie on załączony automatycznie dopiero w momencie ruszania albo wykrycia poślizgu. Układ jest bardzo czuły, ponieważ do uruchomienia silników hydraulicznych wystarczy już 3% różnicy między prędkością obrotową kół nawet jednej osi. Załączenie dodatkowego napędu odbywa się w sposób niezauważalny dla kierowcy, co pozwala mu w pełni skupić się na prowadzeniu pojazdu. Rozwiązanie zaproponowane przez Iveco nie pozwala na wymuszenie pracy silników hydraulicznych, zapobiegając uszkodzeniu układu, np. wskutek przegrzania oleju.

Stralis X-WAY jest przeznaczony głównie do pracy na drogach utwardzonych, ale bez problemu zrealizuje się nim dostawę, której „ostatnie metry” wymagają pokonania trudnego terenu. W nowym typoszeregu są dostępne różne wersje przystawek, zarówno pracujących stacjonarnie, jak i podczas jazdy. Wśród tych ostatnich jest najnowsza przystawka „Sandwich” między silnikiem i skrzynią biegów, pozwalającą na odbiór momentu obrotowego nawet do 2.450 Nm.

Z nadbiegiem

Nowy typoszereg Iveco charakteryzuje się bardzo dużymi możliwościami konfiguracyjnymi, dlatego do wyboru są aż trzy silniki serii Cursor o pojemności 9, 11 i 13 l, oferowane w wielu poziomach mocy (pełna gama: od 310 do 570 KM). Jednostki te zostały zoptymalizowane pod kątem zużycia paliwa, m.in. poprzez zmniejszenie tarcia wewnętrznego czy zastosowanie „inteligentnego” osprzętu silnika. Włoski koncern konsekwentnie stosuje technologię HI-SCR o najwyższym aktualnie dostępnym współczynniku skuteczności (ok. 98%) redukcji tlenków azotu. Zastosowany filtr cząstek stałych nie wymaga regeneracji (wypalania), co zapobiega nadmiernemu wzrostowi temperatury spalin. Brak konieczności dopalania sadzy sprawia, że pojazd może być normalnie eksploatowany w każdych warunkach i nie stanowi potencjalnego źródła niebezpieczeństwa przy wymuszonej regeneracji, np. w tunelach, miejscach o dużym zapyleniu czy strefach zagrożenia wybuchem.
Jeśli chodzi o skrzynie biegów, w ofercie występują przekładnie ręczne, zautomatyzowane oraz automatyczna Allison. Ciekawą propozycją jest skrzynia HI-Tronix, która w nowym Iveco debiutuje w wersji 16-stopniowej oraz z nadbiegiem. Do tej pory była ona dostępna w odmianie 12-biegowej, z „najszybszym” przełożeniem wynoszącym 1:1. Przekładnia HI-Tronix ma budowę modułową ułatwiającą serwisowanie i bardzo wysoką sprawność. Ponadto w porównaniu do wcześniej oferowanej konstrukcji (AS-Tronic) czas zmiany biegów jest krótszy o 10%, a trwałość określana liczbą zmian biegów została wydłużona o 80%. Dzięki temu z powodzeniem można ją stosować do śmieciarek, które bardzo często zatrzymują się i ruszają. Takie rozwiązanie stanowi znacznie tańszą alternatywę dla skrzyni automatycznej. Zwiększono również okres między wymianami oleju przekładniowego – w transporcie dalekobieżnym wynosi on nawet 600 tys. km.

Dążąc do osiągnięcia jak największej ładowności, wiele podzespołów zostało przeprojektowanych, co pozwoliło uzyskać oszczędność na masie własnej nawet do 400–500 kg. Za przykład może posłużyć zawieszenie mechaniczne „odchudzone” o 200 kg, pneumatyczne o 35 kg, zespół osi zwolnicowych nawet o 85 kg czy rama o 50 kg. Ukoronowanie „walki” o każdy kilogram stanowi wersja Super Loader idealna pod betonomieszarki. W konfiguracji specjalnej masa własna takiego podwozia 4-osiowego jest najniższa na rynku i wynosi tylko 8.845 kg.

Karol Wójtowicz

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.