Centrum serwisowe SSAB Shape w Obornikach – jeszcze większe możliwości

Centrum serwisowe SSAB Shape w Obornikach – jeszcze większe możliwości

W odpowiedzi na oczekiwania rynku SSAB realizuje kolejne inwestycje w celu poszerzenia i zróżnicowania zakresu świadczonych usług. Dzięki temu klienci szwedzkiej firmy zyskają nowe możliwości rozwoju swoich produktów oraz krótszy czas wprowadzenia ich do sprzedaży.

Nowa prasa krawędziowa z pewnością będzie chlubą zakładu w Obornikach. Ma ku temu wiele powodów: umożliwia profilowanie grubych blach z najbardziej wytrzymałych stali. Nad prawidłowym przebiegiem procesu gięcia czuwają zaawansowane systemy kontroli, np. Flexi Crown kompensujący ugięcie stołu przy dużym nacisku.

7 marca br. ok. 130 przedstawicieli producentów maszyn i pojazdów z różnych branż, ekspertów SSAB i zarząd firmy spotkało się w centrum serwisowym SSAB Shape w Obornikach. Bogaty w wydarzenia dzień obejmował ciekawe seminaria, zwiedzanie zakładu oraz uroczyste odsłonięcie dwóch najnowszych maszyn, które swoją pracę zaczęły nieco wcześniej, bo w IV kwartale 2018 r.

Wypalarka laserowa doskonale uzupełnia dostępne już metody cięcia, tj. plazmowe i płomieniowe. Stanowi lepszy wybór w przypadku cięcia cieńszych elementów ze stali wysokojakościowej, umożliwiając zachowanie wąskich tolerancji i wysokiej jakości krawędzi.

Silna pozycja

SSAB zajmuje pozycję lidera w produkcji stali o wysokiej wytrzymałości i chce ją utrzymać. Wytwarza największą ilość stali jakościowych w porównaniu do pozostałych produktów, choć nadal oferuje też stale zwykłe. Są one jednak sprzedawane głównie w krajach nordyckich, natomiast 95% eksportu na inne rynki stanowi stal o wysokiej jakości. Po połączeniu z Ruukki firma SSAB dysponuje 20 zakładami na całym świecie, m.in. w Chinach, Australii, Singapurze, RPA, obu Amerykach i oczywiście w Europie. Systematycznie rozwija te ośrodki i inwestuje w nie, aby móc dostarczać klientom najbardziej zaawansowane rozwiązania. – Oddział w Polsce jest jednym z naszych najważniejszych ośrodków, ma kluczowe znaczenie, dlatego stale będziemy w niego inwestować. Poza tym mamy tutaj najwięcej po krajach skandynawskich i Ameryką Północną pracowników – mówi Gregoire Parenty, wiceprezes SSAB Services. Łącznie we wszystkich oddziałach firmy jest 450 maszyn do obróbki stali, m.in. gięcia, cięcia czy obróbki CNC. Ich rozlokowanie na całym świecie nie stanowi żadnej przeszkody – SSAB zapewnia, że każdy klient może skorzystać z dowolnej maszyny i tym samym wszystkich dostępnych możliwości produkcyjnych, bez względu na miejsce, w którym prowadzi działalność. Do dyspozycji klientów jest aż 1950 gatunków surowca, przy czym zdecydowana większość użytkowników stali  byłaby w stanie wymienić „z głowy” co najwyżej 20. Oprócz produkcji, firma oferuje usługi projektowania gotowych komponentów, fachowe doradztwo w zakresie obróbki stali, a także zaawansowaną prefabrykację, do czego wykorzystuje własne, znakomicie wyposażone centra serwisowe. Dysponując odpowiednimi zasobami maszynowymi, technologicznymi oraz doświadczoną kadrą, zachęca do współpracy przy tworzeniu nowych produktów, jak również wspólnego przeprojektowywania tych, które już istnieją. Dzięki temu mogą być one bardziej efektywne, tańsze w produkcji i mniej szkodliwe dla środowiska. Od niedawna SSAB proponuje dodatkowo narzędzia i materiały eksploatacyjne, które z jednej strony ułatwiają obróbkę stali o wysokiej wytrzymałości, natomiast z drugiej – pozwalają w jeszcze większym stopniu wykorzystać ich potencjał. Takie rozwiązanie z pewnością ucieszy klientów również z innego powodu – poszukując odpowiednich narzędzi i materiałów eksploatacyjnych, mają ułatwione zadanie. Znajdą je u dostawcy stali i będą one idealnie dobrane. Pierwszą część oferty tworzą narzędzia maszynowe klasy „premium” przeznaczone do trudnościeralnej blachy Hardox. Są to m.in. wiertła, nawiertaki i pogłębiacze, które pozwalają na wytwarzanie produktów o jeszcze węższej tolerancji. Jeśli chodzi o drugą część oferty, obejmuje ona materiały spawalnicze, takie jak druty rdzeniowe, pełne czy elektrody, również opracowane z myślą o stali Hardox. Zapewniają one większą efektywność pracy, ale także ograniczają pęknięcia i sprawiają, że finalny produkt jest bardziej trwały.

W spotkaniu zorganizowanym przez SSAB wzięło udział 130 osób z 16 europejskich krajów.

Z myślą o przyszłości

Firma SSAB dba nie tylko o jakość stali i dobro klientów, ale czuje się również zobowiązana do troski o środowisko naturalne. Jednym z największych współczesnych zagrożeń są zmiany klimatu. Ludzkość próbuje im przeciwdziałać, ograniczając emisję gazów cieplarnianych. Na nią jednak wpływa stale rosnąca liczba ludności. Pięćdziesiąt lat temu wynosiła ok. 4 mld, teraz przekracza 7 mld, a w 2050 r. wzrośnie do 10 mld. Jednocześnie widać intensywnie postępującą urbanizację. W 2016 r. połowa ludzi na całym świecie żyła w miastach, a są kraje, gdzie ten wskaźnik sięga już 75%. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale kiedy miasta rozrastają się, konieczna jest budowa nowej infrastruktury. Istnieją analizy, według których z powodu rosnącej liczby ludności i coraz większej migracji ludzi ze wsi do miast, przez kolejne 30 lat trzeba będzie wybudować tyle infrastruktury, ile ludzkość stworzyła do tej pory. W takiej sytuacji ogromnego znaczenia nabiera kwestia zasobów naturalnych. Szczególnie dotyczy to rud żelaza, ponieważ od 2000 r. podwoiło się wykorzystanie stali – z 750 mln t do 1,6 mld t. Stal jest bardzo trwałym materiałem (średnia żywotność produktu z tego surowca wynosi 70 lat) i można ją odzyskiwać znacznie lepiej niż inne materiały nadające się do recyklingu, jak np. papier, szkło czy tworzywa sztuczne. Stal pochodząca z odzysku zaspokaja jednak tylko 25% zapotrzebowania, choć w 2050 r. proporcje między wykorzystaniem rud żelaza a materiału pochodzącego z recyklingu mają się wyrównać. Te ilości nadal będą jednak duże, bo populacja ludzka rośnie i razem z nią – konsumpcja stali. A proces jej produkcji nieodzownie wiąże się z powstawaniem CO2, ponieważ tlenek żelaza redukuje się węglem. SSAB jest odpowiedzialne za 10% emisji dwutlenku węgla w Szwecji, a więc o 7% mniej niż wynosi średnia europejska, o 11% w porównaniu do USA i aż 26% w przypadku Chin. Mimo to koncern dokłada wszelkich starań, aby ją obniżyć, a nawet całkowicie wyeliminować. Taki efekt może zapewnić zastąpienie węgla wodorem, w wyniku czego produktem ubocznym byłaby woda, którą można z powrotem rozłożyć na wodór przy wykorzystaniu energii ze źródeł odnawialnych. Do końca zeszłego roku przeprowadzono wstępne badania dające SSAB pewność, że kierunek obrany w eliminacji paliw kopalnych przy produkcji stali jest słuszny. Wciąż jednak zasadne pozostaje pytanie, czy da się to robić na skalę przemysłową. Obecnie firma buduje pilotażową hutę wykorzystującą nowatorską technologię, jej uruchomienie do przeprowadzania prób zostało zaplanowane na 2025 r. W porównaniu do dotychczasowych obiektów tego typu będzie nieco mniejsza, ale jednakowo funkcjonalna. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami, produkcja na potrzeby klientów rozpocznie się 10 lat później, czyli w 2035 r.

Połączenie wysokowytrzymałych stali SSAB, takich jak Strenx i Hardox, oraz nowej prasy krawędziowej stwarza zupełnie nowe możliwości projektowania lżejszych, mocniejszych i bardziej przyjaznych dla środowiska produktów. Dzięki nowej, zgłoszonej do opatentowania technice formowania i systemowi kontrolnemu CNC, możemy zapewnić dużą precyzję detali w stabilnym procesie – wyjaśnia Tobias Svensson, dyrektor zarządzający SSAB Poland.

Ważne inwestycje

I tak już bardzo dobrze wyposażone centrum serwisowe w Obornikach ponownie zostało doinwestowane. Zakład wzbogacił się o nową maszynę do cięcia laserowego oraz nową prasę krawędziową. Z czego wynikają te inwestycje? W Polsce nie brakuje ofert, jeśli chodzi o cięcie laserowe, ale mają one ograniczenia co do wielkości obrabianych elementów. Podejmując decyzję o zakupie „lasera”, SSAB zdecydowało się na stół o powierzchni roboczej 14 x 4,1 m, dzięki czemu uzyskano możliwość pracy praktycznie z każdym materiałem, który trafia do centrum serwisowego w Obornikach. Maszyna ta wyróżnia się ponadto silnym źródłem lasera o mocy 6 kW, pozwalającym na cięcie blach o grubości w zakresie od 0,5 do 25 mm, a także głowicą 3D umożliwiającą ukosowanie krawędzi. Po operacji cięcia przy zastosowaniu nowej maszyny krawędź jest gładka i zazwyczaj nie wymaga dalszej obróbki. „Show” skradła jednak nowa prasa krawędziowa o masie ok. 350 t. Zapewnia maksymalny nacisk równy 2 tys. t i można na niej profilować elementy o długości do 12,2 m. Istotne znaczenie mają też zastosowane systemy kontrolne oraz możliwość kompensacji odkształceń samej prasy. Zaawansowany układ sterowania hydrauliką sprawia, że pompa jest zasilana tylko w momencie generowania nacisku, co w porównaniu z tradycyjnymi maszynami tego typu umożliwia zaoszczędzenie do 90% zużywanej energii. Dzięki nowej prasie SSAB przesuwa granice możliwości, jakie daje stal wysokowytrzymała. Koncern jest teraz w stanie wytwarzać elementy o bardzo zaniżonym promieniu gięcia i z dużą powtarzalnością, a cały proces charakteryzuje się większą stabilnością i łatwiej go kontrolować.

Zakup nowej prasy krawędziowej pozwala na dostarczanie detali, których wcześniej nie można było oferować, np. ze względu na ryzyko pęknięć. Jeśli do tej pory rama podwozia była wykonywana ze stali Strex 700, to „upgrade” do gatunku 900–960 wiązał się ze zwiększeniem promienia gięcia, a tym samym ograniczeniem wielkości płaszczyzny do mocowania wsporników czy osprzętu. Teraz może pozostać taki sam, a element będzie jeszcze bardziej wytrzymały.

Karol Wójtowicz

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.