Osiem miesięcy zamiast roku

Osiem miesięcy zamiast roku

Zakład Unieszkodliwiania Odpadów „Janik” Sp. z o.o. w Ostrowcu Świętokrzyskim zajmuje się m.in. produkcją atestowanego polepszacza do gleby Agrojanik Complex. Jeszcze do niedawna cały proces jego wytwarzania trwał ok. roku, natomiast teraz zajmuje maksymalnie osiem miesięcy. W jaki sposób udało się to osiągnąć?

Elementem roboczym w maszynach Doppstadt serii AK jest poprzecznie ustawiony wał obracający się z prędkością (zależnie od modelu) od 800 do 1.300 obr./min. W sposób wahliwy są na nim umieszczone młotki rozdrabniające, które w momencie dostania się do komory np. kamienia czy kawałka stali odchylają się, skutecznie wydłużając swoją żywotność. Rozdrabniacz dostarczony do ZUO „Janik” Sp. z o.o. przemieszcza się samoczynnie w miarę powstawania pryzmy za maszyną (w ustalonych odstępach czasu). To efekt zastosowania autonomicznego napędu, który umożliwia też łatwą zmianę miejsca pracy bez konieczności angażowania ciągnika.

Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych zarządzana przez ZUO „Janik” Sp. z o.o. przyjmuje rocznie ponad 60 tys. t odpadów, w tym ok. 40 tys. t zmieszanych odpadów komunalnych. Pochodzą one z 13 gmin zamieszkałych przez 210 tys. osób. Rejon ten obejmuje m.in. drugie i trzecie pod względem wielkości miasta w województwie świętokrzyskim, tj. Ostrowiec Świętokrzyski i Starachowice. Taki strumień odpadów wymaga więc odpowiednio wydajnego, dobrze wyposażonego obiektu. W RIPOK-u dominują maszyny Doppstadt dostarczone przez firmę Arcon Polska. – Współpraca ZUO „Janik” Sp. z o.o. z polskim przedstawicielem koncernu Doppstadt rozpoczęła się w 2010 r. i trwa nieprzerwanie do dzisiaj. W jej wyniku nabyliśmy już pięć maszyn – wspomina Marek Nowak, prezes zarządu ZUO „Janik” Sp. z o.o. Aktualnie w zakładzie znajdują się: dwa sita bębnowe SM 414 i SM 518, rozdrabniacz wolnoobrotowy DW 3060, przerzucarka do kompostu DU 265 Panda i rozdrabniacz do odpadów zielonych AK 560. W marcu uzupełni je przesiewacz ślimakowy Splitter. Najnowsza maszyna będzie wykorzystywana na hali mechanicznego przetwarzania odpadów. – Chcemy poprawić jakość sortowania odpadów kalorycznych, aby uzyskać lepsze warunki ich odbioru i zwiększyć naszą konkurencyjność. Sito bębnowe SM 518, które obecnie wykorzystujemy w tym miejscu, trafi do sortowni odpadów zbieranych selektywnie, gdzie będzie pełnić funkcję przesiewacza wstępnego – tłumaczy Marek Nowak. – Zanim zdecydowaliśmy się na taką maszynę, pojechaliśmy do zakładu koło Poznania, aby dowiedzieć się, jak radzi sobie w swojej roli. Opinia użytkownika była pozytywna, a efekt jej pracy zgodny z naszymi oczekiwaniami. Podobna sytuacja miała miejsce z rozdrabniaczem AK, choć w tym przypadku odwiedziliśmy zakład w Puławach. Tutaj również spotkaliśmy się z dobrą oceną maszyny, więc zapadła decyzja, aby nabyć takie urządzenie.

Obsługa maszyny odbywa się za pomocą wielofunkcyjnego panelu z kolorowym wyświetlaczem lub poręcznego pilota z magnesem, pozwalającym na przyczepienie go w dowolnym miejscu obudowy rozdrabniacza.

Rozdrabniacz Doppstadt AK 560 trafił do ZUO „Janik” Sp. z o.o. w grudniu ub.r. Jest wykorzystywany na placu kompostowania, gdzie służy do rozdrabniania odpadów zielonych, pochodzących m.in. z wycinki przydrożnych drzew, krzaków, wiatrołomów czy przecięć pielęgnacyjnych z sadów. – Wcześniej do tego celu używaliśmy niewielkiego rębaka, który nadawał się tylko do cienkich gałęzi, natomiast grubsze odpady czy karpiny musieliśmy rozdrabniać maszyną DW 3060. Taka technologia była nieefektywna i czasochłonna, więc na placu cały czas zalegała nam sterta zielonych odpadów. Z drugiej strony, rębak tylko tnie, a maszyna AK wręcz rozwłóknia przepuszczany przez nią materiał, dzięki czemu proces stabilizacji tlenowej może znacznie szybciej wystartować. Stwierdziliśmy, że dalsza praca w taki sposób po prostu nie ma sensu i konieczny jest zakup specjalistycznego rozdrabniacza – tłumaczy Marek Nowak. Materiał, który w ZUO „Janik” Sp. z o.o. jest wytwarzany na maszynie AK 560, składuje się na pryzmach. Potem wielokrotnie się go napowietrza za pomocą przerzucarki do kompostu Doppstadt DU 265 Panda, a na końcu przesiewa na sicie bębnowym Doppstadt SM 414. Gotowy produkt jest sprzedawany w postaci wysokiej jakości polepszacza do gleby pod marką Agrojanik Complex. – Ma on certyfikat, więc tym bardziej musimy dbać o prawidłowy przebieg wszystkich etapów produkcji. Nie możemy sobie pozwolić, aby zielone odpady przywiezione w workach foliowych leżały na pryzmie, ponieważ będą w nich zachodziły beztlenowe procesy gnilne. Dlatego natychmiast je opróżniamy, co gwarantuje też czystszy materiał po rozdrobnieniu. Choć maszyna serii AK pracuje w ZUO „Janik” Sp. z o.o. dopiero kilka miesięcy, prezes spółki chętnie wypowiada się na temat wymiernych korzyści, jakie wynikają z jej wprowadzenia. – Zastosowanie rozdrabniacza AK pozwoliło nam wyeliminować spowolnienie w dwóch istotnych punktach całego procesu. Obecnie nie mamy żadnych zaległości w przerabianiu odpadów zielonych i jesteśmy w stanie bardzo szybko przygotować produkt wejściowy. Ten z kolei jest bardzo dobrze rozdrobniony, co sprawia, że proces rozkładu tlenowego rusza praktycznie od razu i przebiega znacznie szybciej. Dzięki temu, od momentu, kiedy pojawią się u nas odpady zielone do uzyskania finalnego produktu potrzeba ok. 8 miesięcy, natomiast wcześniej, gdy nie dysponowaliśmy jeszcze maszyną AK, cały proces trwał nawet rok.

W RIPOK-u należącym do ZUO „Janik” Sp. z o.o. pryzmy w okresie zimowym są zwykle przerzucane raz na dwa tygodnie (oczywiście, gdy nie ma mrozu), natomiast w pozostałym – raz na tydzień. Do tego celu zakład wykorzystuje maszynę Doppstadt DU 265 Panda, w której zasadniczym elementem roboczym nie jest bęben, ale dwa pionowe talerze.

Roczna produkcja polepszacza gleby Agrojanik Complex wynosi od 1.500 do 2.500 t. Jest on sprzedawany ogrodnikom, działkowcom, ale nadaje się również do doniczek. W najbliższym czasie będzie jednak wykorzystany do rekultywacji starej kwatery, co zapobiegnie konieczności zakupu podobnego materiału „z zewnątrz”.

Za kilka tygodni maszynę Doppstadt SM 518 na hali mechanicznego przetwarzania odpadów zastąpi przesiewacz ślimakowy Splitter. Sito bębnowe trafi z kolei do sortowni odpadów zbieranych selektywnie.

Marek Nowak nie kryje zadowolenia ze wszystkich maszyn Doppstadt, jakie pracują na terenie RIPOK-a. – Sprzęt dostarczony przez Arcon Polska został dobrze dobrany, więc nie zdarza się, aby dochodziło do zakłócenia pracy na hali mechanicznego przetwarzania odpadów czy kompostowni z powodu zbyt niskiej wydajności którejś maszyny. Wszystkie są bardzo wysokiej jakości i się nie psują, dzięki czemu kontakt z serwisem nie jest częsty, ale naszą współpracę mogę uznać za partnerską. Przeglądy są wykonywane terminowo i skrupulatnie, a mechanik, którego Arcon Polska oddelegowuje do takich czynności chętnie służy radą, np. odnośnie eksploatacji pozostałych maszyn, jakie mamy w zakładzie. Nie do przecenienia jest też bardzo dobry kontakt z firmą Arcon Polska, bo zdarza się, że czasami dzwoni do nas jej przedstawiciel i pyta, czy nic złego nie dzieje się ze sprzętem. Biorąc pod uwagę populację maszyn Doppstadt w Polsce, która jest chyba największa spośród konkurencji, naprawdę zasługuje to na uznanie.

ZUO „Janik” Sp. z o.o. może się pochwalić bardzo nowoczesną, zautomatyzowaną halą biologicznego przetwarzania odpadów, opartą na sześciu biostabilizatorach. Jest w niej unieszkodliwiana frakcja podsitowa, ale mogą to być również np. odpady zielone. Proces przetwarzania odpadów przebiega w temperaturze od 60 do 80°C i zajmuje trzy do sześciu dni.

Karol Wójtowicz

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.