Śmieci bez kontroli

Śmieci bez kontroli

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli Polska jest w końcówce rankingu państw Europy pod względem odzysku surowców z odpadów. Stawia to pod dużym znakiem zapytania możliwość osiągnięcia, wymaganego przez UE, 50-procentowego poziomu recyklingu. Ponadto raport NIK wytyka też organom administracji państwowej i samorządowym brak odpowiedniego nadzoru, a fałszerstwa i dzikie wysypiska zdarzają się niemal na terenie całego kraju.

Najnowszy raport NIK stwierdza, że problemy zaczynają się na poziomie każdej gminy, która ma obowiązek składania marszałkowi województwa i wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska sprawozdania w tym zakresie. Ponadto kontrola NIK wykazała, że w ponad połowie gmin dane sprawozdawcze były nierzetelne. Brakowało informacji o ilości odpadów wytwarzanych w gminie, liczbie mieszkańców i kosztach związanych z odbieraniem, odzyskiwaniem, recyklingiem i unieszkodliwianiem odpadów.

„Włączenie tych danych do oficjalnych statystyk bez wątpienia poprawiłoby wskaźniki recyklingu. Najlepiej pokazuje to sytuacja w Zielonej Górze. Tam Rada Miasta uchwaliła obowiązek raportowania przez punkty skupu ilości zebranych surowców. Od razu (w 2015 r.) poziom odzysku zwiększył się o 25% Dlatego, zdaniem NIK, takie rozwiązanie stanowi dobry przykład i powinno być stosowane przez inne gminy” – czytamy w raporcie.

Izba poinformowała też, że w 13 z 22 kontrolowanych gmin istnieją bądź istniały „dzikie wysypiska”. W okresie od 1 stycznia 2015 r. do 30 czerwca 2017 r. na terenie tych gmin wykryto 5.694 takie miejsca, z czego prawie wszystkie zlikwidowano (5.633). Wywieziono z nich ponad 15,5 tys. t odpadów, co kosztowało gminy ponad 5,5 mln zł. Najwięcej „dzikich wysypisk” wykryto w Krakowie (3.056) i Warszawie (1.530). Kontrola została przeprowadzona w trybie kontroli planowej, koordynowanej z inicjatywy NIK w okresie od 1 września 2017 r. do 9 stycznia 2018 r.

 

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.